muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Gdzieś głośno zawył bezdomny pies
Znowu pod sklepem, jak co dzień
Te same twarze, ten sam wina smak
On nie ugasi tego smutku w nas
Spadam stąd
Spadam stąd
Spadam stąd, naprawdę
Naprawdę muszę spadać stąd
O, kawałek tynku na ulicę spadł
Pijemy milcząc, o czym gadać mam
O beznadziei, co jak senna mgła
Oblepia brudne domy aż po dach?
Spadam stąd
Spadam stąd
Spadam stąd, naprawdę
Naprawdę muszę spadać stąd
Kobieta w oknie tępo wbija wzrok
W osowiałe stadko wron
Obdarty malec przykleił nos
Do szyby kiosku, tam zabawki są
Spadam stąd
Spadam stąd
Spadam stąd, naprawdę
Naprawdę muszę spadać stąd
Kolejne auto z bruku zmiata kurz
Ze wstrętem mija nas, co za buc
Niechby spróbował przeżyć parę dni
W koloni trędowatych, tak jak my
Spadam stąd
Spadam stąd
Spadam stąd, naprawdę
Naprawdę muszę spadać stąd
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Zwykły blues z paru prostych słów
Zwykły blues z kilku czarnych nut
Zwykły blues, to nie żaden wiersz
Zwykły blues, o tym, jak mi źle
Bez silikonu i bez piór
daje radę
Zwykły blues
Zwykły blues z bólu, krzyku, łez
Zwykły blues nie na sprzedaż jest
Zwykły blues zwykłych ludzi rytm
Zwykły blues zwykle dobrze mi z nim
Bez silikonu i bez piór
daje radę
Zwykły blues
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Ta cała ziemia w ranach
Nie gojących się
Zatruta czarną sadzą
Tak gorzki rodzi chleb
Gołębie znad Katowic
Do nieba lecą wprost
Zadrżała z bólu ziemia
I dzwony biją wciąż
Refr: Na ceglanym murze
Ktoś farbą namalował złoty słońca krąg
Złoty słońca krąg
Chłopaki znów na torach
Bo w domu ciężko jest
A jak tu bez komórki
Na miasto wybrać się
W czerwonych oknach lekko
Firanki białe drżą
Czy wróci dzisiaj z pracy
Znowu bezsenna noc
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Znim zrobisz pierwszy krok
(I) nim upadniesz pierwszy raz
Zanim zły nadleci smok
To
To
Śnij
Zanim trolle porwą cię
Tam, gdzie wieczny rządzi mrok
Nim się staniesz jednym z nich
to
to
Śnij
Refr: Śnij
Śnij
Leeeeć
Zanim chytry, stary wąż
Nauczy Cię swoich kłamstw
Zanim serce wyrwą Ci
To
To
Śnij
Zanim czarna magia liczb
Odbierze Ci na zawsze wzrok
Póki możesz dzieckiem być
To
To
Śnij
Refr: Śnij
Śnij
Leeeeć
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Rysopis dość zwyczajny ma
Uwierzcie mi
Stuletnie dżinsy, stary płaszcz
skórzany płaszcz
Znakó szczególnych całkiem brak
Nie znajdziesz ich
Zdarte kowbojki niosą go
Do nieba bram
On wszystkie stare dxwięki zna
Na pamięć zna
A zamiast domu starczy mu
Obskurny bar
I chociaż z kasą krucho jest
Nie jest sam
Kumpli oddanych przy boku ma
I parę dam
On wszystkie dobre dźwięki zna
Na pamięć zna
Starych winyli kolekcję ma
Zbiera od lat
Z wszystkimi muzykami jest
Za pan brat
Ech, gdyby go nie było to
To po co grać
Po co grać?
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Las ciemny gdzieś nade mną
Jak katedry strop
Tu uczę się
Języka drzew
Rozmawiam z nimi (całymi) godzinami
Zawsze mają czas
I uczą mnie
Języka drzew
Żadnych sekretów przed sobą nie mamy
Tak wśród kumpli jest
I uczę się
Języka drzew
I coraz bardziej mnie odrzuca
Ten codzienny zgiełk
Chcę uczyć się
Języka drzew
Dam radę
Obcy ludzie, obcy dom
Dziwnie szorstko słowa brzmią
Lecz wiem
Dam radę
Mogę nawet głową w mur
Walić, aż pęknie na pół
I wiem
Dam radę
Uuu dam radę
Uuu dam radę
Na złość wszystkim ludziom złym
Dam radę
Wszystko zniosę, każdy cios
I godzinę każdą złą
Ja wiem
dam radę
I nie pytaj, jaki koszt
To mój wybór, to mój los
Ja wiem
Dam radę
Uuu dam radę
Uuu dam radę
Na złość wszystkim ludziom złym
Dam radę
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Nie, nie osądzajcie mnie
Proszę Was
To nie jest reality show
To prawdziwy świat
Bo stąd nie, nie, nie da się
Tak po prostu wyjść
Bo stąd nie, nie, nie da się
Tak po prostu wyjść
Kraty
Kraty stalowe
Kraty
Kraty stalowe
I rdza
I rdza jak krew
Nie, nie czujcie się wolnymi
To tylko złudzenie
Każdy z Was buduje
Własne więzienie
I nawet nie wie
Jak i kiedy
Jak pną się do góry
Do góry pną
Kraty
Kraty stalowe
Kraty
Kraty stalowe
I rdza
I rdza jak krew
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Każdy chce mieć lepiej
Czy zasłużył czy nie
Każdy chce mieć więcej
O tak
Bogactwa nigdy nie dość
Nigdy nie dość
Nigdy nie dość
Każdy chce mieć lepiej
I policjant i zbir
Wszelkie środki uświęca
Ten cel
Bogactwa nigdy nie dość
Nigdy nie dość
Nigdy nie dość
Każdy chce mieć lepiej
Nawet gdy śmierć stuka w drzwi
Dalej będzie przeliczał
O tak
Bogactwa nigdy nie dość
Nigdy nie dość
Nigdy nie dość
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
To jest mój cień
Mój brat serdeczny
Jak wierny pies
Waruje i węszy
Gdy śmieję się
On robi się smutny
A gdy mi źle
Chichocze okrutnie
Niby zwykły cień
A już tyle razy
Przed upadkiem mnie ratował
Niby zwykły cień
Gdy potknę się
I potem się wstydzę
Dokucza mi
Bezlitośnie szydzi
To jest mój cień
Moja druga strona
Pilnuje mnie
Żebym nie zwariował
Niby zwykły cień
A już tyle razy
Przed upadkiem mnie ratował
Niby zwykły cień
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Żegnaj, do kwietnia powiedział maj
Nadszedł Twój czas
Żegnaj, spod chmury wykrzyknął grom
Błysnął i zgasł
Żegnaj, na stole kładę klucz
Żegnaj, nic nie mów, szkoda słów
Żegnaj
Żegnaj, do drzewa wyszeptał liść
Wyszeptał i spadł
Żegnaj, na gnieździe napisał ptak
I w niebo się wzbił
Żegnaj, na stole kładę klucz
Żegnaj, nic nie mów, szkoda słów
Żegnaj
Żegnaj, porywa mnie znowu wiatr
Szalony jak ja
Żegnaj, i nie myśl, dlaczego tak
Po prostu tak jest
Żegnaj, na stole kładę klucz
Żegnaj, nic nie mów, szkoda słów
Żegnaj
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Zobaczy pioruny
Ten kto sieje wiatr
Ołowiane chmury
Pęcznieją od kłamstw
Nadchodzi dzień
Gigantycznej burzy
Powietrze takie ciężkie
Takie ciężkie, jak nasz los
Bójcie się
Bójcie się
Bójcie się
Bójcie się
Nie licz, ze się uda
Uciec przed dniem tym
Kimkolwiek teraz jesteś
Nie minie Cię sąd
Polityk, złodziej, dziwka
Krętacz, skąpiec i cham
Wam wszystko policzone
Nie minie kara Was
Bójcie się....
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Jutro wstanie słońce, a ja razem z nim
Wezmę się za siebie, wezmę z całych sił
Na pewno
Zamiast iść do knajpy, w góry ruszyć chcę
Żadnych hamburgerów, tort nie skusi mnie
Na pewno
Refr: Nawet jeśli z planów tych
Jutro, jutro, jutro nie zostanie nic
Będziesz przy mnie, a przy Tobie ja
Na bank
Na bank
Na bank
Na bank
Na pewno
Najdroższe nałogi, choć lubiłem was
Pora się pożegnać, już najwyższy czas
Na pewno
Siądę przy pianinie i poszukam z nim
Zagubionych dźwięków i straconych chwil
Na pewno
Refr:....
Zgaszę telewizor, kupię książki dwie
Potem w filharmonii z Bachem spotkam się
Na pewno
Generalny remont zrobię w głowie swej
Wypiorę charakter, wyprostuję grzbiet
Na pewno
refr: ........
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Wracał tu każdego dnia
Przed jubilera sklep
Akordeon stary miał
Stary jak jego pies
Trochę jak na wróble strach
Kiepsko smętne nuty grał
A na drobnych monet brzęk
Lekko uśmiechał się
Czasem się zatrzymał ktoś
Posłuchał chwile dwie
Pojął, że złośliwy los
Niektórym daje mniej
Trochę jak na wróble strach
Kiepsko smętne nuty grał
A na drobnych monet brzęk
Lekko uśmiechał się
Od tygodnia nie ma go
I już nie wróci tu
Dopadli go w ciemną noc
Miał koło dwóch stów
Taki ten złośliwy los
Innym daje jeszcze mniej
Czasem nawet nędzny grosz
Przekleństwem staje się
muzyka: Irek Dudek
słowa: Darek Dusza
Każdego dnia Cię widzę
Widzę pośród traw
Widzę pośród chmur
Wciąż
Widzę Cię
Każdego dnia Cię słyszę
Słyszę Twój śmiech
Słyszę Twój śmiech
Gdzieś pośród drzew
Refr: Na gitarze usiadł kurz
Nie opisze żaden dźwięk
Smutku, który więzi mnie
Wierzę mocno, że Cię spotkam
Gdzieś tam pośród chmur
Gdzieś tam pośród traw
Wiem
Spotkam Cię
Wezmę tam gitarę
Gdzieś tam pośród chmur
Gdzieś tam pośród traw
Znów
Zabrzmi blues
Refr: Na gitarze usiadł kurz
Nie opisze żaden dźwięk
Smutku, który więzi mnie